1

2

3

4

5

 

Rozczarowanie mieszkaniem

Kupiłem mieszkanie i w pełni szczęścia, pobiegłem po kolegę, aby obejrzał je ze mną. Staży właściciele do dziś mieli się z niego wyprowadzić. Pomysłowość ludzka nie zna granic, ale to, co zobaczyłem na miejscu, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Po otwarciu drzwi, przeżyłem szok. W przedpokoju, gdzie w momencie oglądania lokalu stała szafa w zabudowie, zostały tylko zmasakrowane panele, obdrapana ściana i ślady pośpiesznego demontażu nieszczęsnego mebla. W kuchni nie było lepiej. Ze ścian wystawały rurki, a meble i sprzęt kuchenny w nich zabudowany dosłownie wyparowały. Jednakże wizyta w łazience, całkowicie przyprawiła mnie w osłupienie. Wanna narożna, marmurowa umywalka, wielkie lustro, a nawet kamienny włącznik światła, zostały bezpardonowo wymontowane. Ocalała miska ustępowa- widocznie zbyt trudno było ją wymontować, lub zabrakło czasu na ten zabieg. Z trzęsącymi się z nerwów rękami wykręciłem numer do poprzednich właścicieli, po dłuższej chwili oczekiwania, ktoś łaskawie odebrał telefon. W słuchawce usłyszałem nie zbyt miły i grubiański tekst:, „Czego Pan znów chce”?!!W odpowiedzi na pytanie: „Gdzie podziały się te wszystkie rzeczy”?, usłyszałem: „ A gdzie było napisane w ogłoszeniu, że one zostają”?!

Skuteczny sposób sprzedaży

Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach jedynym skutecznym sposobem na sprzedanie mieszkania jest umieszczenie ogłoszenia w internecie. Jednak nie jest to do końca prawda. Pomimo łatwego dostępu do sieci, wiele osób z niej nie korzysta. Wynika to z ich braku umiejętności poruszania się po sieci, lub zwyczajnej niechęci. W społeczeństwie, zwłaszcza tym starszym, nadal podświadomie funkcjonuje przeświadczenie, że najwięcej ogłoszeń można znaleźć w lokalnej prasie, lub na tablicy ogłoszeń. Tak ulokowane anonse, cieszą się pewnego rodzaju „zaufaniem społecznym”. Należy sobie uzmysłowić, że większość nieruchomości jest zakupywana, przez osoby w średnim wieku, a nie młodzież wychowaną w wirtualnym świecie gier. Nadal bardzo skutecznym sposobem przekazu informacji jest zwykła rozmowa z drugą osobą. Dlatego poinformowanie znajomych, o tym, że planujemy sprzedać nieruchomość, jest prostą drogą, do tego, aby informacja ta dotarła do jak największego grona osób. Można również rozkleić ogłoszenia na słupach w okolicy sklepów, kin, galerii handlowych- słowem miejsc, gdzie największa ilość ludzi będzie mogła je przeczytać. Doskonale widać, że pomimo swojej wspaniałości, wirtualny świat nie jest w stanie zastąpić zwyczajnych stosunków międzyludzkich.

Kwatera w idealnym miejscu

„Kupię kwaterę z cichą lokalizacją, najlepiej pośród alei kasztanowych, szumiących o poranku. Najlepiej niech będzie niewielka z dala od zgiełku, ulokowana na szczycie górki z widokiem na okolice. Sąsiedztwo może być zróżnicowane pod względem zabudowy, ale pożądane jest, aby nie należało do głośnego ( również goście odwiedzający ich, niech nie urządzają dzikich imprez). Ogród z dużą ilością kwiatów mile widziany.” Z takim ogłoszeniem przyszedł klient, do biura poszukiwania nieruchomości na sprzedaż. Oczywiście żadna z przedstawianych ofert, nie była w stanie sprostać jego wymaganiom. W każdej znajdywał jakąś niedogodność i urządzał na jej temat długie i skomplikowane wykłady. W akcie desperacji, nieszczęsny agent zaprowadził go na najbliższy cmentarz. Ogromne było zdziwienie „Pana wiecznie niezadowolonego”, gdy zobaczył, że agent oferuje mu wykup kwatery pod nagrobek. Na oburzoną minę klienta, agent zareagował stwierdzeniem: „ To jest jedyna oferta, która w pełni spełnia Pana wymogi. Niestety mieszkań dokupienia w Niebie nie posiadamy”. Jak widać, należy dobrze się zastanowić, kiedy stawiamy wymogi dla naszego nowego lokum, gdyż tego idealnego raczej nie znajdziemy.

Zweryfikuje ogłoszenia o nieruchomościach

Gdyby wierzyć bezgranicznie ogłoszeniom o sprzedaży nieruchomości, to okazało by się, że wszystkie są w stanie idealnym i każde z nich to prawdziwa finansowa okazja. Należy jednak, być bardzo czujnym, żeby nie okazało się, że rzekomy szczęśliwy los na loterii, w rzeczywistości jest złośliwym chichotem losu. Po pierwsze należy uzmysłowić sobie, że nie ma domu bez wad i każdy będzie wymagał jakiegoś nakładu finansowego. Dlatego podczas oglądania go, nie należy się spieszyć i trzeba zajrzeć w każdy kąt. Powinniśmy również zadać każde nurtujące nas pytanie, w końcu nie można kupować kota worku. Nie sugerujmy się tylko przeczytanym opisem. Sprawdźmy, czy droga dojazdowa w okresie zimowym jest odśnieżana przez służby miejsce, czy to nam przyjdzie w udziale odwalać tony śniegu, aby dotrzeć do cywilizacji. Poza wszystkimi „oczywistymi” rzeczami do sprawdzenia, warto zapoznać się również z dokumentacją związaną z budową oraz funkcjonowania domu. Nikt z nas, po zakupie domu nie chce dowiedzieć się przypadkiem, że pobiera prąd nielegalnie, lub przebudowa domu została wykonana bez wymaganych dokumentów. Niestety w takich przypadkach wizyta przedstawicieli różnych służb ( począwszy od Panów energetyków) może nie należeć do przyjemnych i skończyć się bardzo dużymi karami finansowymi.

Mieszkanie w centrum miasta

„Sprzedam mieszkanie położone w centrum miasta, w nowoczesnym wieżowcu (…) teściową dołożę gratis”. Takie ogłoszenie z pewnością wywołuje uśmiech na ustach niejednej osoby. Z drugiej strony jednak zapada w pamięci, właśnie ze względu na swoją niestandardowość oraz poczucie humoru. Dzięki temu, ma możliwość „wypłynięcia, jako okręt flagowy” na morzu podobnych anonsów, zamieszczonych w internecie. Pomysłowość jest w dzisiejszych czasach niezbędna, aby utworzone przez nas zdania dotarły do jak największej grupy odbiorców i przyniosły zamierzony efekt. Dlatego podczas pisania ogłoszenia, dotyczącego sprzedaży nieruchomości, należy zastanowić się, w jaki sposób najlepiej trafić do potencjalnego klienta. Atrakcyjność jego z pewnością podniesie nietuzinkowy tekst, napisany kulturalnym, prostym, zrozumiałym i poprawnym językiem. Dodane do niego fotografie powinny byś dobrej, jakości, bez zbędnych udziwnień. Całość powinna tworzyć spójne ogłoszenie, łatwe w odbiorze, a jednocześnie ciekawe. Oczywiście można „zlecić” wykonanie tego typu anonsu, osobom zajmującym się nimi, na co dzień, posiadającymi duże doświadczenie w tym zakresie. Zazwyczaj koszty tego typu „usługi” ustalane są bezpośrednio z wykonawcą.

Decyzja o sprzedaży nieruchomości

Zdecydowaliśmy na sprzedaż nieruchomości i rodzi się pytanie, gdzie w internecie ulokować nasze ogłoszenie. Zrezygnowaliśmy z usług pośrednika, więc z pewnością nie pojawi się ono, na żadnej ze stron internetowych należących do biur sprzedaży. Pozostają, więc witryny „społeczne”. Na początek warto ulokować je na portalach stworzonych specjalnie w tym celu, są one dobrze znane osobom poszukującym nieruchomości do kupienia. Kolejne miejsce to portale aukcyjne i społecznościowe, gdzie przy odrobinie pomocy znajomych, wiele osób je odnajdzie i zainteresuje się nimi. Warto też, ulokować je na portalach oferujących darmowe ogłoszenia drobne. Dużo potencjalnych kupców przegląda właśnie tego typu strony internetowe i ich zawartość. Istnieją jeszcze takie, na których za umieszczenie ogłoszenia będziemy musieli wnieść opłatę. Zdarzają się również takie, które za udostępnienie pełnej wersji naszego anonsu pobierane są pieniądze od potencjalnego klienta. Nie powinno nas dziwić, że te ostatnie portale cieszą się najmniejszym zainteresowaniem i powodzeniem, zarówno wśród zleceniodawców, jak i odbiorców. Internet ze względu na szerokie grono osób, korzystającego z niego jest najlepszym środowiskiem do umieszczania wszelkich ogłoszeń i informacji.

Poszukuję własnego mieszkania

Każdy, kto chociaż raz poszukiwał mieszkania, to zauważył, że ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości nie występują w internecie w pojedynczym egzemplarzu. Przypominają raczej ławicę ryb, która rozpłynęła się po wielkim, cyfrowym oceanie, zwiększając swoje szanse na przetrwanie i dotarcie do celu. W koło nich pojawia się całe stado innych reklam na pozór całkowicie niezwiązanych z naszym anonsem. Jednak to tylko złudzenie, bo wszystkie one razem żyją swoistej symbiozie. Na początek do naszego upatrzonego ogłoszenia, przykleja się kolorowa reklama kredytu hipotecznego. W końcu rzadko, kto posiada sumkę niezbędną do kupienia nieruchomości, więc z „pomocą przychodzą” różne banki. Dla nich to doskonała okazja na dobry zarobek, bo kwoty, jakie będziemy od nich pożyczać nie należą do małych. Jeśli już uda nam się zakupić wymarzone lokum, to z pewnością potrzebny będzie mały remoncik i tutaj znów „ przypadkiem” w naszej pamięci odnajduje się reklama sklepu z artykułami budowlanymi, którego baner przemykał gdzieś pod zdjęciami mieszkania. Oczywiście naszym nowym lokum są niezbędne. Po raz kolejny, przypominamy sobie salon meblowy, którego kolorowa reklama, znajdowała się obok oferty banku. Jakby nie spojrzał wszystkie te oferty żyją w wielkiej symbiozie. Jedna jest nierozłączna z drugą i ten łańcuszek przyczepia się na bardzo długo do pamięci, niczego niepodejrzewającego nabywcy mieszkania. W taki sposób przy okazji poszukiwania i zakupu nieruchomości, nabywamy całą listę rzeczy, których reklamy dziwnym „przypadkiem” gościły koło w towarzystwie ogłoszenia z naszym mieszkaniem.

Ogłoszenia jak z bajki

Często ogłoszenia dotyczące sprzedaży nieruchomości wyglądają jak kadr z pięknej bajki. Poza stwierdzeniem „ za siedmioma górami, siedmioma lasami” można znaleźć tam wszystkie inne określenia, na co dzień występujące w baśniach dla dzieci. Już na pierwszy rzut oka można poczuć się jak w świecie Andersena. Piękne fotografie, zmodyfikowane przy użyciu programu graficznego, tak, aby przykuć uwagę odbiorcy i wywołać w nim pragnienie posiadania tego „cuda”. Dom oczywiście położony jest w przepięknej okolicy, bez żadnych mankamentów typu kręta, wyboista droga, którą trzeba odśnieżać przez całą zimę. Nie ma też mowy o strumyku, który w okresie wiosennych roztopów zalewa podwórko, czyniąc z niego w prawdzie urocze, ale konkretne bajorko. Stado rozdartych żab, rozrabiających wróbli i bezczelnych gołębi, skutecznie brudzących wszystko i utrudniających spokojny sen, występuje pod nazwą błogich odgłosów natury. Takie zestawienie to pół biedy, zawsze może do tego dojść wiecznie rycząca krowa, lub makabrycznie rozpieszczone i rozdarte dziecko zza płotu. Określenie przyjazne i ciche sąsiedztwo, może okazać się wielką niespodzianką. Będzie cisza, dopóki nie urządzą całonocnej imprezy z dziki krzykami i muzyką słyszalną w promieniu dwóch kilometrów. Przyjaźnie nastawieni, będą również do czasu, gdy zrobimy coś nie po ich myśli. Zmącić tą sielskość możemy również zwracając im uwagę, że skoro wiśnie rosną u nas w sadzie, to oznacza to, że nie mają prawa odłamywać gałęzi z owocami i zaciągać do swojego domu.

Jak stworzyć dobre ogłoszenie?

Podczas tworzenia ogłoszenia o sprzedaży mieszkania lub domu, nasuwa się pytanie:, Co w nim przemilczeć, lub opisać w taki sposób, aby potencjalny nabywca nie uciekł z krzykiem? Umiejętność przedstawienia rzeczywistości w optymistycznych barwach jest w takim przypadku bardzo pożądana. Opis w stylu „waląca się rudera z rozpadającym się dachem” z pewnością nie zachęci nikogo do obejrzenia i zakupu naszej nieruchomości. Jednak, jeśli tą mroczną wizję zamienimy w informację, że nasz uroczy domek wymaga delikatnego odświeżenia i niewielkiego wkładu finansowego, będzie ona bardziej przystępna dla odbiorcy. Nie musimy pisać, że w ogródku jest znajduje się gniazdo wściekłych os. Natomiast pożądaną informacją będzie to, że dom otacza piękny ogród, pełen drzew owocowy. Na dodatek pośród niech jest wybudowana drewniana altanka i murowany grill. Zamiast bajorka pełnego komarów, wśród zieleni i kolorowych kwiatów ukryte jest piękne oczko wodne, przynoszące ukojenie w upalne dni. Drogę pełną kamieni i dziur możemy przedstawić, jako ścieżkę wijącą się wśród pagórków i drzew. Z pewnością droga ta nie będzie odbiegać od większości dróg, po jakich musimy poruszać się codziennie. Oczywiście nie możemy też przesadzić z koloryzacją naszego ogłoszenia, gdyż zamiast oczekiwanego efektu, możemy uzyskać całkiem odwrotny.

Przeglądaj oferty sprzedaży

Przeglądając oferty sprzedaży, można odnaleźć takie „rodzynki”, że trudno uwierzyć w to, co się czyta. Jak wiadomo człowiek, to stworzenie bardzo kreatywne, więc pewnie moje zdziwienie jest niczym nieuzasadnione. Na początek takie ogłoszenie „ sprzedam mieszkanie w spokojnej okolicy, ciche sąsiedztwo, taras z widokiem na cmentarz”. W sumie żadne kłamstwo, tam się nie znajduje. Nie sądzę jednak, aby znalazło się wielu chętnych, którzy przy piciu porannej kawy na świeżym powietrzu, zamiast przeglądania porannej prasy, woleliby czytać napisy na nagrobkach. Będąc już w takich klimatach, przytoczę jeszcze jedno ciekawe ogłoszenie: „ sprzedam 4 osobowy, wykonany z piaskowca, poniemiecki, rodzinny grobowiec. Mało używany. Możliwość negocjacji ceny”. Cóż, to już pozostawię bez komentarza. To jednak nie koniec inwencji twórczej w zakresie sprzedaży szeroko pojętej nieruchomości. Wart przytoczenia jest taki anons: „ Posiadam do sprzedania, drewnianą, bogato rzeźbioną, komfortową latrynę. Powierzchnia użytkowa około 4 m2”. Nikt nie zaprzeczy, że jest to prawdziwa nieruchomość. Ciekawe, czy w ramach promocji, sprzedający dorzuca roczny zapas papieru toaletowego. Można znaleźć ogłoszenie typu „ Sprzedam mieszkanie w cichej okolicy (..) źatwy dostęp do autostrady A4 ( ok 5 m do bramek wjazdowych na autostradę)”. Nie do końca wierzę w komfort mieszkania w takim lokalu, ale każdy ma inne gusta, więc może akurat komuś to się spodoba. Na koniec jeszcze jedno –„ Sprzedam poniemiecki samochód ciężarowy. Pojazd nie posiada ogumienia i ma uszkodzoną skrzynię biegów”.